Biking twenty niners in the UK

W tym roku jesień - i to nie złota, a szaro-bura , przyszła wyjątkowo szybko i zaatakowała brutalnie. Od kilku tygodni leje i jest zimno. Tym bardziej się ucieszyłem patrząc na prognozę pogody dla Londynu, przed moją wycieczką krajoznawczą - słonce i 16 stopni pod koniec października! Kris, który prowadzi sklep rowerowy Cloud9Cycles, jest dealerem Yeti. Obiecał mi pokazać okoliczne traski i przy okazji dać potestować swoje Yeti SB5.5 - czyli rower enduro na kołach 29calowych.

img_1044

Kris przed jazdą ustawia zawieszenie z zegarmistrzowską precyzją 🙂

Pojechaliśmy do oddalonego 1h jazdy autem z Londynu, Peaslake w Surrey Hills. Miejscówka jest bardzo znana i wywodzą się stąd tacy riderzy jak Bernard Kerr, Brendan Fairclough czy Olly Wilkins. Górki nie są duże, ale ostro naszpikowane trasami. Z tego co zdążyłem się zorientować są tam trzy wzgórza na których jest kilkanaście tras o długości 1-2min.

img_1051

Na tym właśnie jeździłem - jakieś 50k polskich dukatów tu stoi!

Dużo słyszałem o Surrey i byłem bardzo ciekawy tych trasek, ale jeszcze bardziej ciekawił mnie rower na którym miałem jeździć tego dnia - dwudziestodziewięciocalowe karbonowe cacko. Muszę przyznać, że nigdy mnie nie ciągnęło do 29' w przeciwieństwie do Kris'a, dla którego Yeti był już trzecim twentyninerem - przedtem miał Mete 29 i BMC Trailfox (który de facto jest na sprzedaż, jakby ktoś szukał dwudziestki dziewiątki do enduro)

Dużo dobrego słyszałem o nowych 29' - Santa Cruz High Tower, Trek Slash no i Yeti SB5.5 - nad którym testerzy pieją z zachwytu (na przykład TUTAJ), więc postanowiłem się przekonać czy faktycznie jest to takie dobre.

img_1073

29 lata bez problemu

Pojeździliśmy z Krisem cały dzień. Muszę przyznać, że jeździło mi się wyśmienicie. Nie odczułem żadnych negatywnych cech 29', których się bałem - że nie będzie skręcał i skakał. Rower jest bardzo stabilny i przewidywalny. Niesamowita jest trakcja - ciężko jest stracić przyczepność w zakręcie.

img_1092

Co dziwne, 29 skręca z łatwością

Dużo bym dał żeby mieć takie trasy jak w Surrey Hills w Wawie! Widać, że sporo ludzi tam jeździ i kopie. Bandy, hopki, loam, ciasne zakręty, szybkie fragmenty - każdy znajdzie tam coś dla siebie. W miasteczku centrum testowe Santy, pub i sklep. Jeśli będziecie w UK to naprawdę polecam odwiedzić Surrey Hills!

To był dobry dzień. Fajna pogoda, dobry rower i super trasy. Dzięki Kris za pokazanie miejscówki i pożyczenie sprzętu! Trzeba to będzie jeszcze powtórzyć!

PS. Rowery SB 5.5 i SB 4.5 opiszę szerzej na łamach mtb.pl niebawem. Stay tuned!

img_1122

Czy może być lepszy koniec dnia jazdy? 🙂

Brak komentarzy

Dodaj komentarz